Świeżo wyremontowane biuro z folią na biurkach i pyłem budowlanym na parapecie
Odbiór prac nie oznacza, że biuro jest gotowe do pracy. Co zostaje po remoncie, czym różni się doczyszczanie i jak je zaplanować.

Odbiór prac remontowych nie oznacza, że biuro jest gotowe do pracy. Ekipa zwykle zabiera gruz, ale drobny pył, folie i resztki gipsu zostają na miejscu. Zespół, który wraca do takiego lokalu, traci pierwsze dni na sprzątanie. Poniżej opisujemy, co zostaje po remoncie, czym różni się doczyszczanie i jak wpisać je w harmonogram.

Ekipa wychodzi, pył zostaje

Szlifowanie gładzi, cięcie płytek i wiercenie w betonie wytwarzają bardzo drobny pył. Gołym okiem prawie go nie widać. Osiada na blatach, monitorach, w kratkach wentylacyjnych i w wykładzinie. Dopiero po kilku godzinach pojawia się biały nalot, który zaskakuje wielu managerów po pierwszym dniu pracy.

Zwykły odkurzacz biurowy nie rozwiązuje problemu, bo wyrzuca drobny pył z powrotem w powietrze. Jedno przetarcie też nie wystarcza. Pył opada z górnych powierzchni i z kanałów wentylacji, więc wraca następnego dnia. Ekipa remontowa zwykle sprząta tylko gruz i grubsze zabrudzenia, a resztę zostawia zamawiającemu.

Czym różni się doczyszczanie po remoncie

Doczyszczanie po remoncie to inna praca niż codzienne sprzątanie biura. Wymaga odkurzaczy przemysłowych z filtrami HEPA, które zatrzymują drobne cząstki zamiast je rozpraszać. Obejmuje mycie ścian, kratek i parapetów. Obejmuje też mycie okien z obu stron, a nie tylko przetarcie szyb od wewnątrz.

Osobny etap to usuwanie folii, taśm malarskich i naklejek bez rysowania szyb. Do tego dochodzi doczyszczanie posadzek z resztek gipsu i kleju. Kolejność ma znaczenie. Ekipa pracuje od góry do dołu, najpierw usuwa pył, a dopiero potem myje powierzchnie na mokro. Odwrócenie tej kolejności oznacza podwójną pracę.

Okno biura po remoncie z resztkami taśmy malarskiej i farby przed myciem

Wpisz sprzątanie do harmonogramu remontu

Najczęstszy błąd to planowanie powrotu zespołu na dzień po odbiorze prac. Lepiej zostawić czas na doczyszczenie między odbiorem a przeprowadzką sprzętu i ludzi. Zakres warto ustalić z wyprzedzeniem: okna, posadzki, sanitariaty, aneks kuchenny oraz wywóz odpadów poremontowych. Każdy z tych punktów wpływa na czas pracy.

Dlatego sprzątanie biura po remoncie warto zaplanować z wyprzedzeniem i zlecić firmie po obejrzeniu lokalu. Wycenę najlepiej robić na miejscu, bo ilość pyłu zależy od rodzaju prac. BDW, rodzinna firma z Siemianowic Śląskich działająca od 2005 roku na Śląsku i w Małopolsce, przygotowuje wycenę po bezpłatnej wizji lokalnej. Firma doczyszcza biura, lokale i obiekty po remontach.

Pierwszy dzień w nowym biurze

Zespół wracający do czystego biura zaczyna pracę od razu. Nikt nie wyciera biurek ani nie narzeka na kurz. Mniej pyłu oznacza mniej podrażnionych oczu i mniej kaszlu, co ma znaczenie zwłaszcza dla osób z alergią. Sprzęt elektroniczny również zyskuje, bo wentylatory nie zasysają pyłu do wnętrza obudów.

Na koniec warto przejść lokal z osobą odpowiedzialną za sprzątanie. Wspólny obchód pozwala od razu wskazać miejsca do poprawki, zanim pojawią się pierwsze uwagi pracowników. Drobne niedociągnięcia łatwiej usunąć w pierwszych godzinach niż po tygodniu, gdy w biurze trwa już normalna praca.